Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
patusia.dorota
Książniczka
Dołączył: 27 Sty 2012
Posty: 688
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: kraina bez czasu
|
Wysłany: Wto 16:57, 12 Lut 2013 Temat postu: |
|
|
Na co byś liczył, drogi czytelniku, wracając po długiej wyprawie do domu? Ja chciałabym, by wszystko było jak dawniej, by moi przyjaciele nadal nimi byli, by w moim domu nadal panował spokój, radość i bym wracając mogła czuć ulgę i wielkie szczęście, by nie czekały na mnie przykre niespodzianki. A Ty o czym pomyślałeś/aś?
Jak pewnie wiesz, nie zawsze rzeczywistość potrafi sprostać oczekiwaniom. Nie zawsze to, co uważaliśmy za dane na zawsze, pewne trwa nadal. Zmiany nie zawsze są dobre, lecz często to mniejszość, która uważa je za dobre ma na nie wpływ. A my albo musimy się z nimi pogodzić, albo walczyć, by polepszyć byt innych.
Wynter wraca do swojego rodzinnego królestwa. Bardzo tęskniła za Donem, chce porozmawiać z dawnymi znajomymi, poczuć się jak w domu, bezpiecznie. Jednak jej wyobrażenie szybko się rozmywa. Pięcioletni wyjazd na Północ zaowocował wieloma zmianami, dziewczyna nie chciała zmian. Królestwo w jakim Mieszką było spokojne i dobrze się w nim żyło. Mogła w spokoju, bez lęku rozmawiać z kotami i duchami(choć dziwnie to brzmi tak było), teraz jest to surowo karane. Jak dziewczyna odnajdzie się w tych zmianach? Czy się z nimi pogodzi?
„- Cały czas łudzimy się nadzieją, że wszystko zostanie po staremu, i to jest właśnie najgorsze, nie mam racji? - powiedział cicho, wpatrując się w Lorcana. - Gdybyśmy tylko mogli wyzbyć się tej głupiej iluzji, tego przekonania, że tym razem będziemy mogli zostać. Że tym razem wszystko zostanie po staremu. Bylibyśmy o wiele szczęśliwsi.”
Niebezpieczny, pełen intryg i knowań świat otwiera przed nami Celine Kiernan. Jej literacki debiut „Zatruty tron” osiągnął niemały sukces, a samą twórczynie okrzyknięto irlandzką J. K. Rowling. Tytuł zaszczytny, ale dzięki niemu czytelnik stawia książce wysoko poprzeczkę. Czy książka jej podoła?
Akcja powieści toczy się w średniowiecznej Europie, mapka, którą do ksiązki dodało wydawnictwo ma współczesne kontury, jednak nazwy krain, państw są często odmienne. Pani Kiernan nie bała się ukazać prawdziwego życia w średniowiecznej Europie, nie ma tu zbyt wiele słodkości, wszystko owiane jest lekką tajemnicą, na bohaterów zarzucone są cieci intryg, a niebezpieczeństwo czyha za każdym zakrętem. Dzięki zabiegam takim jak wprowadzenie archaizmów, czy doskonałe ukazanie hierarchii zamku, czułam się jakbym trafiła do średniowiecza. Jednak nie brak tu też magii i fantastycznych wątków.
Bohaterowie bardzo mi się spodobali, nie ma kogoś kogo darzyłabym wrogością(często mam tak, że charakter jakieś postaci mnie irytuję, tu tak nie było). Wszyscy byli ciekawie wykreowani, każda z osób ma jakiś sekret, który czytelnik chce odkryć. Zafascynowało mnie wiele postaci. Wszystkie wydawały mi się takie prawdziwe, realne, często popełniały błędy i zawsze musieli za to płacić, nic nie szło im na sucho. Lorcan ojciec Wynter wydawał mi się takim dobrym opiekunem, prawdziwym ojcem, potrafił na nią i nawrzeszczeć i pocieszyć. Sama główna bohaterka byłą bardzo realistyczna, wiele razy płakała, chciała się poddać, lecz umiała sprostać oczekiwaniom. Wszystkie postacie często postępowały nieobliczalnie, dlatego czułam, że są jak prawdziwi. Wiele razy potrafili mnie zaskoczyć.
Muszę jeszcze wspomnieć o delikatnym wątku miłosnym całej książki, na pewno nie jest on tu najważniejszy, to taka wisienka na torcie, delikatna i smaczna. Wynter choć czytając czułam, że kocha Christophera nie poświęcała mu całych myśli, całej uwagi, żyła normalnie, nie wzdychała z miłości, co zawsze mnie denerwuję. Uczucie rodziło się powoli, a oni powoli zbliżali się do siebie. Jestem razem z Wynter wielką fanką Chrisa, jego humor, odwaga i poświęcanie się dla innych, zauroczył mnie. Kolejny książkowy ideał.
Bardzo lubię takie połączenie. Wiedziałam, że na książce się nie zawiodę, jakoś do mnie przemawiała. Nie pomyliłam się. Książka sprostała moim oczekiwaniom. Bardzo zaintrygował mnie świat wykreowany przez autorkę, bohaterowie są wyraziści, akcja może i nie była wyrywająca, ale czytając książkę, nie nudziłam się. Zawsze pozostawał jakiś sekret do odkrycia, który mnie intrygował. Czytając na pewno nie będziecie się męczyć, dla mnie czytanie to była sama przyjemność. Po skończeniu żałowałam tylko, że to już koniec, cieszę się, że dostałam aż dwie książki z serii, choć myślę, że gdy skończę drugą nie obejdzie się bez trzeciej. W wielkim skrócie książka jest świetna. Żałuję tylko, że wcześniej po nią nie sięgnęłam.
Ocena 10/10
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Młoda90
Ciekawski umysł
Dołączył: 23 Cze 2011
Posty: 1298
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Okolice: Oświęcim/Kraków
|
Wysłany: Nie 19:52, 27 Paź 2013 Temat postu: |
|
|
Z początku gdy zaczęłam czytać miałam pewne obawy czy książka przypadnie mi do gustu, ale w momencie poznania oprócz głównej bohaterki jej przyjaciela Raziego czy Christophera historia od razu zrobiła się ciekawsza i w ciągnęła mnie do ostatniej strony. Bardzo spodobała mi się ta opowieść stworzona przez autorkę i już nie mogę się doczekać kiedy przeczytam kolejny tom, ale już teraz mogę powiedzieć, że Trylogia Moorehawke będzie jedną z moich ulubionych powieści.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|