Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Agnnes
Błądząca w książkowiu
Dołączył: 14 Lip 2009
Posty: 4434
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Pią 22:05, 30 Sie 2013 Temat postu: Zdobywam zamek - Dodie Smith |
|
|
Zdobywam zamek – jedno z najbardziej zachwycających zjawisk w literaturze angielskiej można by żartobliwie nazwać blogiem nastolatki z epoki przedkomputerowej. Jest to historia siedemnastoletniej Cassandry, która mieszka z rodziną w okazałym zamku, w bardzo niedystyngowanej biedzie. Doskonaląc swój talent literacki, przez sześć burzliwych miesięcy zapełnia pamiętnik zabawnymi, przejmującymi i wzruszającymi wpisami, które układają się w kronikę życia jej ekscentrycznej rodziny.
Debiutancka powieść Dodie Smith jest dziś równie błyskotliwa i dowcipna jak wtedy, kiedy opublikowano ją po raz pierwszy. W Anglii, od chwili premiery w 1948 roku, miała 28 oficjalnych wydań książkowych i dziewięć jako audiobook na kasetach i płytach CD.
Po raz pierwszy w Polsce!!!
"Zdobywam zamek ma jedną z najbardziej charyzmatycznych narratorek, z jaką kiedykolwiek się spotkałam". J.K. Rowling, autorka serii o Harrym Potterze
"Stwierdzenie, że nie byłem w stanie odłożyć tej książki, nie jest oryginalne, ale jak najbardziej prawdziwe. Jej siła leży w szczególe. Książka jest jak dobra rzeźba: im dłużej się patrzy, tym więcej się dostrzega." Christopher Isherwood, autor powieści "Samotny mężczyzna" i "Pożegnanie z Berlinem"
"To wspaniała książka. Świeża, jakby została napisana dzisiaj i tak klasyczna, jak powieści Jane Austen." Donald E. Westlake, autor kryminałów o perypetiach Johna Dortmundera
Liczba stron: 352
Wydawnictwo: Świat Książki
Data premiery: 2013-07-29
***
Mam nadzieję że w dobrym dziale umieściłam
Ja na pewno przeczytam, ale póki co czekam na recenzje
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Silje
Wyjadacz kartek
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 4795
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Sob 11:59, 31 Sie 2013 Temat postu: |
|
|
Fragment "I capture the castle" miałam kiedyś w podręczniku do angola i tak mi się spodobało, że przeczytałam całość po angielsku. A nawet sobie własny egzemplarz na Amazonie kupiłam. GENIALNE!!!!! Później widziałam też świetny film. Niestety nie napiszę nic odkrywczego, bo książkę czytałam w liceum (7? lat temu) i niewiele z niej pamiętam oprócz tego, że zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Nie wiem jak będzie z polskim tłumaczeniem, ale wydaje mi się, że nie da się zepsuć tak dobrej książki. Swoją drogą wstyd, że tak wielki klasyk tłumaczą u nas dopiero teraz.
Na pierwszy rzut oka kompletnie nie podoba mi się okładka (zbyt nowoczesna) no i ten fragment opisu "można by żartobliwie nazwać blogiem nastolatki z epoki przedkomputerowej" WTF???!!! Współczesne pokolenie nie wie już co to jest pamiętnik??? Nie mam ochoty mieć tego na półce, ale że to Świat Książki to szczerze liczę na audiobooka. Może już coś wiadomo, Agnnes? Chętnie posłucham.
EDIT
Tylko jakoś tak mało stron - 352, w moim angielskim wydaniu jest prawie 600 a druk jest naprawdę malutki!
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Silje dnia Sob 12:07, 31 Sie 2013, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnnes
Błądząca w książkowiu
Dołączył: 14 Lip 2009
Posty: 4434
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Rzeszów
|
Wysłany: Śro 19:29, 17 Wrz 2014 Temat postu: |
|
|
O audiobooku nic nie wiem, ale książkę przeczytałam parę dni temu, ale jakoś nie mogę zebrać słów by ją opisać. Podobała mi się, to na pewno. Nawet bardzo! Czytało się świetnie świetną książkę, i było to czymś zupełnie innym. Nie potrafię do niczego jej porównać. Do Montgomery? Niee, Ania czy inne bohaterki były jakby naiwniejsze, no i to się rozgrywało dużo wcześniej, więcej było zahamowań i bajkowości. Ale książki tamtej pisarki są najbliższą (choć i tak daleką) odnośnią jaką potrafię znaleźć.
Cassandra to bystra 17 latka, ma ciągoty do pisania, i nawet mam wrażenie, że jej styl się w trakcie książki rozwija, ośmiela. Cassandra zapędza się chwilami do opisów zachwytów nad naturą i krajobrazem, jak to było u Mongomery, ale tylko chwilami i nie za wiele. Poza tym historia kręci się wokół wydania za mąż jej starszej siostry Rose, która choć śliczna, mieszka biedna w starym zamku i nie ma styczności z żadnymi kawalerami. Gdy okazja się pojawia cała rodzina angażuje się w pogoń za mężem dla Rose, a i sama Cassandra coś na tym dla siebie zyskuje Zabawna to książka, i wzruszająca często, pełna "niesamowitych zwrotów akcji" - prawie każdy nowy rozdział zaczyna się jakąś wielka odmianą sytuacji, a początkowe tło historii jest dosyć smutne (choć z opisu specjalnie żaden smutek nie bije), nie mniej jednak rodzina z ruin zamku jest biedna, baaardzo biedna, wiele razy zastanawiałam się jak oni mogą żyć taką pełnią życia będąc tak biednymi, a nie słaniać się zrezygnowani z głodu. A pełni życia się naprawdę wydają, ponieważ rodzinkę tworzą prawdziwe osobowości
Z tyłu na okładce w opisie autorki, ktoś określił "Zdobywam zamek" - książką pocieszycielka. Zgadzam się z tym jak najbardziej. To właśnie taka książka, choć nie przede wszystkim zabawna, choć nie raz wzruszająca, to do pocieszania się tak ogólnie, życiowo, pasuje jak ulał.
Polecam!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|