Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tirindeth
Błądząca w książkowiu
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 4056
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: UĆ
|
Wysłany: Pią 17:52, 06 Sie 2010 Temat postu: Portret Doriana Gray'a - Oskar Wilde |
|
|
"Powieść powstała w 1891 roku jako piąte dzieło irlandzkiego poety, dramatopisarza i filologa klasycznego, Oskara Wilde'a. Jest to jedyna powieść tego autora.
Malarz Basil Hallward poznaje na przyjęciu Doriana Graya - niezwykle przystojnego młodzieńca. Zafascynowany pięknem i niewinnością chłopca, który staje się dla niego jedynym źródłem inspiracji, zaprzyjaźnia się z nim i maluje jego portret naturalnej wielkości. Pewnego dnia spotyka się w swym studio z przyjacielem lordem Harrym Wottonem, dystyngowanym cynikiem. Poznając historię fascynacji Basila Dorianem, lord Harry nalega, by przedstawiono mu go, gdy wkrótce Dorian przybywa na kolejną sesję pozowania do portretu. Zaintrygowany urodą i osobowością chłopaka lord Harry uświadamia mu potęgę młodości i piękna oraz to, że tylko dzięki tym dwóm nadrzędnym wartościom będzie on w stanie zdobyć wszystko, co zapragnie i zrealizować wszystkie swoje marzenia. Zafascynowany taką przemową Dorian zdaje sobie sprawę, że wraz z wiekiem jego uroda przeminie. Entuzjastycznie wypowiada więc życzenie, by to twarz na obrazie szpetniała z wiekiem i pod wpływem popełnionych grzechów, a nie on sam."
Jak dla mnie ta książka ma taką magię, której nie da się określić słowami. Jest po prostu niesamowita! Polecam gorąco!
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Tirindeth dnia Czw 15:37, 25 Sie 2011, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Lenalee
Pożeraczka książek
Dołączył: 29 Lis 2009
Posty: 9553
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Baker Street 221B
|
Wysłany: Pią 17:59, 06 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Jak ja strasznie chciałabym przeczytać tę książkę! Już dawno temu próbowałam dostać ją w bibliotece, ale jest niedostępna. Pozostaje mi kupno, ale kasy mało na razie. Próbowałam ściągnąć film, ale pomyślałam sobie, że lepiej przeczytam najpierw książkę, dla lepszego wrażenia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirindeth
Błądząca w książkowiu
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 4056
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: UĆ
|
Wysłany: Pią 18:05, 06 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Film oglądałam, ale poza pięknym Benem Barnesem w roli głównej niewiele ma wspólnego z książką. W sensie, że zmienili nieco, spłycili i w ogóle Dorian jak nie Dorian :] Ale obejrzeć można, oczywiście PO przeczytaniu książki :]
PS Jakby coś, to mam ebooka, mogę się podzielić.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Silje
Wyjadacz kartek
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 4795
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Pią 20:47, 06 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Gdybym miała wybrać jednego, ulubionego pisarza, to z pewnością byłby to Oscar Wilde. Kocham go! Czytałam wszystkie jego książki; dramaty, opowiadania, bajki, a nawet poezje nielegalnie skserowane z czytelni w bibliotece. Czytałam też jego listy i kilka różnych biografii, a nawet napisaną przez niego powieść erotyczną "Teleny". (Lenalee!!! To o gejach! Bo Wilde był gejem!!! )
"Portret Doriana Gray'a" czytałam chyba ze 20 razy, to była zresztą jedna z pierwszych książek, którą przeczytałam samodzielnie, jak byłam jeszcze w przedszkolu. Od razu mnie zauroczyła i to dzięki niej pokochałam Wilde'a. Teraz uważam, że kilka jego utworów jest lepszych, ale do Portretu ciągle mam ogromny sentyment. Uwielbiam język Wilde'a, najbardziej kwiecisty styl świata. Jest taki piękny! Uwielbiam kreowane przez niego postaci. Lord Henry to jeden z moich ulubionych bohaterów literackich. Jego złote myśli w pełni odzwierciedlają mój światopogląd. Kocham Lorda Henryka!!! A Dorian... Dla mnie to nie jest negatywny bohater. Ja po prostu uwielbiam jego podejście do świata; takie egoistyczne... Z nim też się utożsamiam.
No i cieszę się, bo wiem doskonale, że Oscar Wilde nie próbował swoją powieścią przekazać żadnych moralitetów, czy życiowych przesłań. To właśnie najbardziej lubię w Wildzie! Jego moralność, wartości etyczne są zupełnie takie same jak jego bohaterów. Pokazując np. osobę egoistyczną i pozbawioną skrupułów wcale nie chce nikogo przekonać, że te cechy jest złe, a wręcz przeciwnie! Pokazuje to zachowanie jako ciekawe i godne uwagi.
Ach, Wilde to zdecydowanie mój największy życiowy autorytet, jest taki wspaniały! "Sumienie i tchórzostwo to jedno i to samo. Sumienie, to po prostu nazwa służbowa." Jakie to jest genialne!!!!!!! No i mój ukochany cytat, ten z mojego podpisu. Wilde to geniusz! (Przy odprawie celnej powiedział: "Nie mam nic do zadeklarowania, oprócz mojego geniuszu". Piiiiiiisk!!! )
A czytałaś tą książkę, którą się zaczytywał Dorian w powieści? Ja czytałam! Ta książka to "Na wspak" Huysmans'a. Tak strasznie się podniecałam tym, że czytam tą książkę, którą czytał mój ukochany Dorian. Warto ją przeczytać jako takie dopełnienie i zrozumienie wnętrza Doriana.
A co do filmu to jest ich kilka. Ja na przykład oglądałam kiedyś taką beznadziejną wersję, w której Bazyl był kobietą, a wszystko po to, żeby usunąć elementy homoseksualne z filmu. :/ Najlepsza jest chyba ta nowa wersja, się tam trochę dzieje!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lenalee
Pożeraczka książek
Dołączył: 29 Lis 2009
Posty: 9553
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Baker Street 221B
|
Wysłany: Pią 20:55, 06 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Silje, był?! Też się właśnie dziwiłam, że mnie tak strasznie ciągnie do tego autora i jego książki! A teraz proszę, wiadomo dlaczego! Bo my kochamy gejów, prawda? <3
Widziałam kilka cudownych cytatów z tej książki. Jeżeli nigdzie jej nie dostanę, to na bank kupię. Żeby mieć taką perełkę na półce.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Lenalee dnia Pią 20:55, 06 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Silje
Wyjadacz kartek
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 4795
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Pią 22:03, 06 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Kup, kup, są takie wydania z Zielonej Sowy, w miękkiej okładce można kupić bardzo tanio.
A był gejem i to jakim! Miał żonę i dwóch synów, ale spotykał się z mężczyznami. Jego wielka życiowa miłość to Lord Alfred, zwany Bosie'm - tu polecam książkę "Oscar Wilde i Bosie - fatalna namiętność". Tak się zresztą skończyła jego kariere; w czasach, w których żył homoseksualizm był zakazany, uważany za chorobę. Ojciec Bosiego go pozwał i Oscar został skazany za homoseksualizm, w sądzie wygłosił przepiękną mowę o miłości do chłopców, jest taka piękna.
Mam taki zeszyt z ulubionymi cytatami i fragment tej mowy tam jest, dlatego mogę ją przepisać.
Cytat: | Patriota, który trafił do więzienia za miłość do kraju, nadal ten kraj kocha, a poeta uwięziony za miłość do chłopców, nie przestaje nadal darzyć ich afektem. Gdybym miał zmienić swoje życie, musiałbym przyznać, że miłość do mężczyzn jest czymś niegodnym. A ja uważam, że jest szlachetna - bardziej niż inne rodzaje miłości. |
Prawda, że piękne???!!!
To w ogóle jest takie genialne, bo Oscar Wilde był z wykształcenia filologiem klasycznym i swoją teorię miłości wzorował na starożytnych Grekach (którzy przecież w 99% byli gejami )
A Bosie po tym wszystkim napisał piękny wiersz, który zaczyna się słowami "Jestem miłością , która nie śmie wypowiedzieć swojego imienia..."
No a potem Oscar poszedł do więzienia, a tam napisał bardzo długi list miłosny do Bosiego, który został wydany jako osobna książką. Tytuł listu, to "De profundis". Według mnie ten list to najpiękniejszy utwór Wilde'a. Czytałam go milion razy i za każdym razem płaczę.
A w "Dorianie Gayu" też są wątki homoseksualne! No i przede wszystkim, jak uda Ci się gdzieś zdobyć (bo to bardzo rzadka książka), to przeczytaj "Teleny".
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Silje dnia Pią 23:49, 06 Sie 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Fier
Mól książkowy
Dołączył: 22 Maj 2010
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 18:12, 07 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Jaki entuzjazm! Od dawna interesowałam się tym autorem, a te posty nade mną jeszcze bardziej mnie w tym zainteresowaniu utwierdziły Muszę przeczytać ^^
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
lunoliel
Szalona pisarka
Dołączył: 16 Mar 2010
Posty: 449
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Nie 20:26, 29 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
Wydawnictwo W.A.B. podjęło się wydania tej książki z zupełnie nową okładką
premiera: 29 września 2010
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirindeth
Błądząca w książkowiu
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 4056
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: UĆ
|
Wysłany: Nie 20:33, 29 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
To już trochę przegięcie, bo to plakat z filmu jest a film zupełnie zmienił treść tej książki... ale wtopa!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lenalee
Pożeraczka książek
Dołączył: 29 Lis 2009
Posty: 9553
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 10 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Baker Street 221B
|
Wysłany: Nie 20:47, 29 Sie 2010 Temat postu: |
|
|
O, bardzo się cieszę! Dla mnie okładka jak najmniej ważna, cieszę się, że będę miała możliwość posiadania tej książki na półce. I to z Barnesem na okładce.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Handy
Szalona pisarka
Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 293
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraina Czarów ^^ Chwilami Gdańsk xD
|
Wysłany: Sob 20:12, 09 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
Co za entuzjazm !
Czytając wasze komentarze też się zapaliłam chociaż wcześniej interesowałam się tylko filmem z powodu ulotki przyniesionej mi przez moją niezastąpioną mamę. Każdy wie pewnie co tam pisze ale jeszcze przypomnę ; Dorian Gray wiecznie młody, wiecznie przeklęty, po zmierzchu uwodzi...
Mam słabośc do książek o wampirach i zaraz pomyślałam że film będzie o wampirze, ale jak przeczytałam o czym naprawdę będzie wcale się nie rozczarowałam
Jak tylko przeczytam (nudną) lekturę ze szkoły, przeczytam wszystkie jego utwory.
Jak tylko skończe książkę, wiersz lub cokolwiek czego autorem jest Oscar Wilde zaraz się tu pochwale ;D
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Handy dnia Sob 20:16, 09 Paź 2010, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Karmel
Mól książkowy
Dołączył: 07 Maj 2010
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Czwarte piętro
|
Wysłany: Śro 17:23, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
I ja tak samo!
Już tyle razy zabieram się za rozpoczęcia przeczytania tej książki, że nie ma sensu nawet tego liczyć.
Ale skoro wam się tak bardzo podobał, to nie będę zwlekać. Jak ją znajdę (czyt. jak przypomnę sobie komu pożyczyłam).
Jak już przeczytam postaram się coś napisać o odczuciach
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mateusus
Szalona pisarka
Dołączył: 19 Lip 2010
Posty: 370
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 17:41, 27 Paź 2010 Temat postu: |
|
|
A ja sobie ostatnio przeczytałem Męczyłem się niemal miesiąc, bo albo nie miałem czasu, albo po prostu mi się nie chciało i wrażenia ogólne mam takie... mieszane.
Ciekawe fragmenty przeplatane rozmowami o uczuciach, pięknie i tego typu rzeczach. Jak dla mnie zbyt często w tych wypowiedziach pojawiały się dość trudne do zrozumienia rzeczy i musiałem je czytać po kilka razy.
Sama historia jest świetna. Bohaterowie również, chociaż czasem te wypowiedzi Henryka mnie nużyły. Ale Dorian był świetny... Widać było, że pod koniec nie radził sobie z rzeczami, które zrobił i właśnie dlatego go nawet polubiłem
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tirindeth
Błądząca w książkowiu
Dołączył: 04 Maj 2010
Posty: 4056
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: UĆ
|
Wysłany: Wto 11:03, 28 Gru 2010 Temat postu: |
|
|
mateusus napisał: | Bohaterowie również, chociaż czasem te wypowiedzi Henryka mnie nużyły. Ale Dorian był świetny... Widać było, że pod koniec nie radził sobie z rzeczami, które zrobił i właśnie dlatego go nawet polubiłem  |
Bosz, Henryk był beznadziejny. Myślał, że pozjadał wszystkie rozumy na świecie a tak naprawdę zżerała go zazdrość, bo Dorian miał wszystko, a on nic.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Silje
Wyjadacz kartek
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 4795
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Wto 11:12, 28 Gru 2010 Temat postu: |
|
|
No co Wy?! Henryk to moja ulubiona postać! Po prostu go uwielbiam. Przecież to alter ego samego Wilde'a. A jego teksty są wspaniałe i zawsze takie trafne!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pandora
Mól książkowy
Dołączył: 18 Paź 2010
Posty: 175
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 21:18, 04 Lut 2011 Temat postu: |
|
|
Film to jakaś pomyłka i porażka. Nie przedstawia żadnych wartości, a całą historię sprowadza jedynie do wątków erotycznych z jakimiś orientalnymi kobietami :/. Ta okładka.. nie skomentuję.
"Portret..." czytałam niedawno, jednak należy on do moich ulubionych książek. Poza tym to chyba pierwsza powieść, jaką czytałam, w której każdy bohater mnie w jakiś sposób irytował:p.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
scarlett
Adminka
Dołączył: 17 Cze 2005
Posty: 1380
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z książki
|
Wysłany: Czw 10:00, 24 Lut 2011 Temat postu: |
|
|
Jestem jakiś tydzień po lekturze "Portretu..." i muszę stwierdzić (tak jak dziewczyny wyżej), że z filmem niewiele ma wspólnego Film jest bardziej komercyjny, nastawiony na wieczorną rozrywkę, wkupuje się trochę w obecne paranormalne trendy. Mi się podobał, chociaż jego wielkim minusem jest właśnie nie zgodność z ksiązką. Natomiast książka - widać, że pisana w XIX wieku, bo przy niektórych dialogach odpływałam. Czasami tak mam, że nie potrafię się skupić na książce i tak miałam podczas lektury "Portretu...", a zwłaszcza podczas czytania wywodów niektórych postaci. Dorian mnie bardziej niż denerwował, taki zakochany w sobie, myślący tylko o sobie, ble. Zakończenie książki - bardzo mi się podobało. Ogólnie oceniłabym 3/5. Może za mało, ale chyba po prostu wybrałam "zły czas" na czytanie takiej książki
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Werdandi77
Poczytująca
Dołączył: 17 Lut 2011
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 9:26, 03 Mar 2011 Temat postu: |
|
|
Lubię dwa rodzaje książek: mądre i te przy których się relaksuję. Portret Doriana Greya mieści się w obu klasyfikacjach. Uszczypliwość i krytyczny stosunek do rzeczywistości pana Wilda, to wisienka na moim torcie urodzinowym
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Szkodnik
Zaglądacz
Dołączył: 25 Maj 2011
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 15:06, 28 Cze 2011 Temat postu: |
|
|
Największą zbrodnią dokonaną na Dorianie jest film pt. „Liga niezwykłych gentelmenów”. Europa powinna wytoczyć proces Ameryce za to monstrum.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Shetani
Zaczytana
Dołączył: 20 Lut 2010
Posty: 3210
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Atlantis
|
Wysłany: Śro 12:00, 10 Sie 2011 Temat postu: |
|
|
Jak wiele jesteśmy w stanie poświęcić, aby zachować naszą młodość i piękno? Jak widać są ludzie, którzy potrafią poświęcić wszystko.
"Portret Doriana Graya" jest piękną książką i na pewno pouczającą. Ukazuje różne typy ludzi, każdy z nich ma inną moralność, inne zasady, inne prawa. I każdy stara się ich trzymać. Natomiast sam Dorian Gray? Młody, niepozorny chłopiec, który uległ wpływowi innych. Gdyby ten wpływ był pozytywny nie było by w tym może nic złego, jednak nie był. Może po prostu znalazł się w złym miejscu o złym czasie. Ale co się stało to się nie odstanie. Jak dla mnie to był zagubiony, słaby psychicznie i podatny na innych. Zmienił się pod wpływem Henryka i to znacznie. Mimo to sam Henryk jest chyba najlepszą postacią w książce. Jest najbardziej wyrazisty, a jego poglądy są zupełnie inne niż ogółu. Z częścią z nich poniekąd się zgadzam, ale tylko z częścią.
Książka jest pisana naprawdę pięknym językiem. Trochę ciężko się do tego przyzwyczaić, bo już w mało której książce znajdziemy podobny język, jednak sprawia to, że książka jest jeszcze piękniejsza.
Zakończenie sprawiło, że przeszły mnie ciarki.
Sam pomysł na historię jest świetny. Wykonanie także. Myślę, że tej książce niczego nie brakuje. Jestem aktualnie pod jej wpływem i jestem oczarowana. Nic dodać, nic ująć. Zdecydowanie warta polecenia.
A odnośnie filmu.. film oglądałam przed przeczytaniem książki. Oczywiście książka lepsza, jak to zawsze bywa. Film nie był zły dopóki nie zabrałam się za lekturę. A dlaczego? Kocham Bena Barnesa.. ale po przeczytaniu opisu Doriana w życiu bym nie dała tej roli Benowi, nie pasował mi z wyglądu. W ogóle historia jest pozmieniana, brakuje pewnych elementów. No i zakończenie w filmie nie było tak 'wstrząsające' jak w książce. Film można obejrzeć, bo czemu nie, jednak nie jest to zbyt dobre oddanie treści, historii i emocji.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Alice
Wpatrzona w książki
Dołączył: 07 Sie 2009
Posty: 2693
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Hogsmeade
|
Wysłany: Pon 17:19, 03 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Właśnie wypożyczyłam z biblioteki, jednak mieli tylko najnowsze wydanie z okładką filmową, oraz zdjęciami z filmu :/ takich rzeczy powinni zabronić.
W związku z tym mam małe pytanie do was - czy jest jakaś różnica w treści książki pomiędzy tym wydaniem, a starszymi?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wild Rose
Szalona pisarka
Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Prosto z Piekła
|
Wysłany: Pon 18:18, 03 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Ja czytałam tą najnowszą wersję, tzn. poprawka - próbowałam czytać, bo czytaniem bym tego nie nazwała. Wydaje mi się, że niczym się nie różni od oryginalnego tłumaczenia. Ogólnie strasznie mnie męczy styl Wilda (gorzej niż Coelho, więc jak to w ogóle możliwe?), dlatego książkę musiałam dawkować. Wydaje mi się, że "Portret..." jest przeznaczony wyłącznie dla wytrwałych czytelników, bo nie jest to lekka lektura. Mi akurat nie przypadła do gustu
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Silje
Wyjadacz kartek
Dołączył: 12 Lut 2010
Posty: 4795
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 13 razy Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Toruń
|
Wysłany: Pon 21:01, 03 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Wild Rose napisał: | Ogólnie strasznie mnie męczy styl Wilda (gorzej niż Coelho, więc jak to w ogóle możliwe?), |
Jak można w ogóle postawić koło siebie dwóch tak różnych autorów??? Jestem przerażona!
Ich style są przecież całkowicie inne, niepodobne nawet do siebie.
Styl Wilde'a po romansach paranormalnych będzie na pewno trudny - to wyjątkowo kwiecisty język z XIX wieku, po prostu trzeba do niego dorosnąć i zdobyć doświadczenie literackie.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Wild Rose
Szalona pisarka
Dołączył: 31 Lip 2011
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Prosto z Piekła
|
Wysłany: Pon 21:36, 03 Paź 2011 Temat postu: |
|
|
Silje napisał: | Wild Rose napisał: | Ogólnie strasznie mnie męczy styl Wilda (gorzej niż Coelho, więc jak to w ogóle możliwe?), |
Jak można w ogóle postawić koło siebie dwóch tak różnych autorów??? Jestem przerażona!
Ich style są przecież całkowicie inne, niepodobne nawet do siebie.
Styl Wilde'a po romansach paranormalnych będzie na pewno trudny - to wyjątkowo kwiecisty język z XIX wieku, po prostu trzeba do niego dorosnąć i zdobyć doświadczenie literackie. |
Silje, nie zrozumiałaś mnie Chodzi mi nie o styl jakim piszą (zdania, opisy etc.), ale o styl, w którym piszą (cała ich filozofia). Mogą się wydawać różni, ale w gruncie rzeczy piszą o tym samym - o wnętrzu człowieka. Oboje pokazują nam naszą prawdziwą twarz. Coelho podchodzi do tego bardziej filozoficznie, względem wiary, a Wilde kreśli nam często mylne schematy zachowań i nietuzinkowe konwenanse tamtych czasów w odniesieniu do ludzi. Przynajmniej ja tak to odbieram. Nie powiem, że tematyka w jakiej się poruszają mi nie odpowiada - po prostu muszę do niej przysiąść, bo na dłuższą metę jest dla mnie ciężka. A i jakby co - nie czytam tylko paranormali jak zasugerowałaś. Próbuję wszystkiego, ale nie zaprzeczę, że fantastyka leży mi najbardziej Nie zgodzę się, że do takich powieści trzeba dorosnąć - wystarczy mieć wystarczająco dużo wrażliwości w sobie, żeby je zrozumieć. A doświadczenie literackie to już swoją drogą.. To tyle co chciałam powiedzieć. Mam nadzieję, że wyjaśniłam o co mi chodzi.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lacie
Szalona pisarka
Dołączył: 29 Lip 2012
Posty: 280
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 15:27, 10 Sie 2012 Temat postu: |
|
|
Zaobaczyłam właśnie plakat filmu i przeczytawszy, że jest na podstawie książki, postanowiłam ją przeczytać, by później porównać z ekranizacją. Dla mnie styl Wilde'a był do przebrnięcia (nie takie trudne teksty się w moim krótkim życiu czytało ). Książka daje do myślenia. Pokazuje, w co możemy się zmienić bedąc pod wpływem innych ludzi. Końcówka, że tak powiem, mnie zadowoliła, bo przecież zasłużył na to.
Książkę jak najbardziej polecam. Jeżeli chodzi o ekranizację, to pozmieniali co nieco, ale i tak nie było źle (szczególnie, że tytułowego Doriana grał Ben *.*).
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|